poniedziałek, 3 marca 2014

Daj spokój z bólem i tak zbyt wiele czuję..

Wstaje rano z nadzieją na lepsze jutro..
a tu co ?
brak chęci na cokolwiek..

Nawet już się nie wysypiam,
płaczę co noc jak pojebana.
Dlaczego ?
Może dla tego, że jest mi źle, powoli zaczynam bać się ludzi.
Boję się tego, że mnie skrzywdzą,
boję się też reakcji ludzi na słowa wypowiadane z mych ust,
boję się, że stracę bliskie mi osoby..


Ciężko się wciąż przekonywać, że będzie okej.



Polecę jak ptak
na skrzydłach śmierci
w czarnej otchłani
ku życiu wiecznym.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz