niedziela, 1 kwietnia 2018

1042018

Wstała dziś rano spojrzała na niego, on nie musiał nic mówić.
Widziała w jego oczach, że coś jest nie tak.
Obleciał ją strach. Starych przed utratą.
Pytała, lecz bez odpowiedzi.
W końcu wydusił z siebie.. cała w rozpaczy myślała nad sensem życia.
Jeden błąd i traci wszystko.
Jedna chwila słabości. I nie ma nic.
Czy to koniec? A może jest szansa ?