poniedziałek, 24 czerwca 2019

24062019

I stało się...
Nie wytrzymała, pękła z bezsilności.
Jej myśli przerodziły się w rzeczywistości, wtargła na swoje życie, zrobiła to, lecz nie dane jej było umrzeć.
Obudziła się rano, choć wcale lepiej nie było, czuła się fatalnie.. Jakby ktoś wypompował z niej powietrze.
Nie miała ochoty wstać, żyć, ale co powiedzą bliscy. Trzeba dobrze udawać, że wszystko w porządku.
A on? On zniszczył ją psychicznie jeszcze bardziej. Zero pomocy z jego strony, wieczne pretensje i poniżanie. Nie potrafi się od niego uwolnić, od myśli o nim.
Toksyczny związek? No jasne, na to wskazuje.

Pomocy!

piątek, 7 czerwca 2019

07062019

Znowu to uczucie..
Uczucie bycia nikim dla niego.
Jest już bezsilna, gdy jest jakiś moment dobrze to za chwilę się wszystko sypie.
Zostaje sama ze wszystkim, z problemami, sama  z sobą...
Chyba pojmuja inaczej znaczenie słowa "kocham".

Kochać to troszczyć się o ukochaną osobę, pomagać nieważne, czy jest dobrze, czy źle.
Kochać to wzajemne wspieranie się, to stawianie tej osoby na pierwszym miejscu i poświęcić się dla niej, robić wszystko by było dobrze.
A tym czasem... właśnie jej tego brakuje.
Nawet samo przytulenie czy chociażby SMS z rana, sprawia, że jest cała w skowronkach.
________________________________________________

Kiedyś ludzie potrafili wybacz sobie wszystko, naprawić to co zepsute, a teraz? Teraz wymieniają na nowe.