Gdzie to wszystko?
Ona znowu siedzi sama, cała we łzach.
Czy na to zasłużyła?
Dlaczego tak to wszystko ma się skończyć?
W końcu gadałeś, że kochasz.
Zmienił się strasznie, albo pokazuje "swoje ja".
Człowiek, potrafi ranić, nawet nie czynami, a słowami.
To wszystko może miałoby sens, gdyby oboje się starali, a nie tylko jedna strona.
Nie ma co odkładać na później...
Liczy się tu i teraz.