niedziela, 10 września 2017

1998.

Jeszcze nie wiem co zrobię:
trzasnę drzwiami zrzucę z półki wazon pełen kwiatów które zbierałeś dla mnie wczoraj wykrzycze wszystkie brzydkie słowa jakie znam podrapie ci twarz paznokciami powleczonymi bezbarwnym lakierem rozpłacze się z wściekłości lub wyjdę cichutko i nigdy nie wrócę.