Siedzisz codziennie sama, wszystko tak bardzo przytłacza, ciągle czekasz na choćby smsa, na jakiś znak... cisza.
I tak się to kończy, kiedyś najważniejsza, a teraz już obojętna.
Nie ma Ciebie, nie ma mnie.
Dlaczego odechciewa jej się żyć z każdym dniem?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz