sobota, 7 grudnia 2019

08122019

Czuła się dość dziwnie, nieswojo, tak jakoś obco.. 
Nie potrafi być sobą, udaje kogoś kim nie jest. 
Stara się być jak przedtem, pełna życia, uśmiechnięta, ale to tylko za dnia, takie pozory, jak wszyscy są wokół, przychodzi wieczór, gdzie siedzi sama w zamkniętym pokoju i ściąga maskę szczęśliwej, teraz już może płakać, użalać się i nienawidzić siebie samej. 
Nie musi nic ukrywać, nie musi udawać i robić wszystko, żeby komuś było miło.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz