Oboje przeszli coś, co ich zmieniło.
On rozmarzony, chciałby planować wspólna przyszłość.
Ona niedostępna, dla nikogo. Nawet dla rodziny, przyjaciół.
Wybrała samotność, taka indywidualną.
Nie chciała już nikogo krzywdzić i też sama nie chciała być krzywdzona.
Powiedziała, że wyjeżdża na pół roku, tak naprawdę nie wróciła już nigdy.
Odeszła.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz