czwartek, 25 lutego 2016

To już przyzwyczajenie.

A później odeszła...
Gdyż stwierdziła przecież, że nie kocha, że kłamała przez rok cały, niosąc fałszywe słowa na ustach swych i wmawiała światu, że wszystko jest ok.
Ale to nie przeszkadzało jej miec pretensje, o to, że nie zachowałeś się tak jak ona sobie tego życzyła, że nie rzuciłeś wszystkiego, kiedy nóż otworzył twoje serce... A później? To już historia..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz